Warsztat rzeźbiarski za nami! Wywiad z Agatą Markos

Rozpoczęła się wrześniowa sesja warsztatów dla przedsiębiorców. Jako pierwsze odbyły się zajęcia z tworzenia rzeźby. Poprowadziła je Agata Markos, która udzieliła mi również wywiadu.

Spytałam ją o wrażenia po warsztacie:

„Najważniejsze co mi utkwiło w pamięci to fakt, że uczestniczki były niesamowicie zaskoczone tym, co udało im się stworzyć – tak zaawansowaną rzeźbę i że są chętne by poszukiwać dalej, bo jak się okazuje same nie wiedzą do czego mogą być jeszcze zdolne, a posiadają ogromne pokłady kreatywności w sobie. Rzeźba komunikowała często potrzeby i kierunek ich obecnej sytuacji życiowej, to, czego sobie życzą, co w sobie lubią – czyli te jakości, które są obecne w ich życiu lub zamierzają je wprowadzić. Uczestniczkami były same panie, mimo że stereotyp rzeźbiarza posiada męski charakter. Cieszę się również, że dana mi była sytuacja, w której się spotkaliśmy, by odkryć trochę prawdy o sobie”.

Dwie uczestniczki wypowiadały się w podobnym tonie. Monika, która na co dzień jest doradcą zawodowym i coachem, mówiła o zaskoczeniu sobą i tym, jak można przelać swoje uczucia i emocje w rzeźbę. Wybrała ten warsztat, ponieważ była zaciekawiona tym rodzajem sztuki. Przyszła przede wszystkim ze względu na siebie, ale w trakcie zajęć powiedziała „Im lepiej rozumiem siebie, tym lepiej pracuje mi się z ludźmi”, znajdując zastosowanie warsztatu w swojej codziennej pracy.

Z kolei Magda, która pracuje w biurze obsługi klienta, także mówiła o potrzebie robienia czegoś dla siebie, ale i o przełożeniu kreatywnego tworzenia na lepsze porozumiewanie się z ludźmi. Taka działalność pozwala się zrelaksować, co też wpływa na dobrą jakość relacji.

Poniżej wywiad z Agatą Markos.

Co, jako artystka, chciałaby Pani przekazać osobom pracującym w biznesie? Jakie wartości czy umiejętności?

Myślę, że taką ważną rzeczą jest wrażliwość, którą mamy gdzieś w sobie, którą odkrywamy przez działanie na twórczej płaszczyźnie. Więc wejrzenie w siebie i tworzenie nie tylko dla kogoś, ale też dla nas samych. A tworząc dla innych, nie zapominać o sobie. Relacje międzyludzkie budują nasz świat wewnętrzny, który emanuje na zewnątrz kreując sytuacje i obrazy. Kierujmy się w stronę działań i produktów wspierających nasz dobrobyt, bo przecież wszyscy pragniemy żyć w spokojnej radości.

Dlaczego wybrała Pani tematykę zwierząt na dzisiejsze warsztaty?

Wychowałam się na leśniczówce w otoczeniu zwierząt. Mój tata prowadzi odkąd pamiętam ośrodek okresowej rehabilitacji zwierząt. Miałam bardzo dużo czasu na ich obserwację. Została ta chęć otaczania się nimi jako pole zainteresowań. Fascynuje mnie ich świat, nasze relacje z nimi i ich znaczenie w naszym życiu. Ludzie paleolityczni traktowali zwierzęta na równi ze sobą, jako istoty współżyjące z nimi na planecie. Podziwiali je. Wiele możemy się od nich nauczyć. Są takie prawdziwe w swojej istocie. Nie mają potrzeby przybierania masek, pokazują nam siebie prawdziwych. Towarzyszą nam od dziesiątek tysięcy lat, warto się temu przyjrzeć.

W jaki sposób tworzenie rzeźby może przełożyć się na pracę przedsiębiorców?

Myślę, że nie samo tworzenie rzeźby, tylko proces twórczy, odkrywanie nowych pokładów kreatywności w sobie. Zawsze kiedy spotykają się ludzie by twórczo spędzić czas ma to ciekawe konsekwencje. Też, tak jak powiedziałam wcześniej, wejrzenie w siebie. Danie sobie chwili dla siebie. Symbole są znakami graficznymi pewnych jakości – różnych jakości. Nawet nie posiadając głębokiej wiedzy merytorycznej, możemy intuicyjnie odkodować ich znaczenie i tak właśnie to się dzieje w życiu codziennym. Czasami nie jesteśmy świadomi, jak to, co wybieramy może wiele mówić o nas samych.

Co jest ważne dla Pani w pracy artystki?

Ważny jest dla mnie kierunek i intencja mojego działania. Znalezienie w sobie tej przestrzeni, z której możemy coś dać i nawiązać prawdziwe relacje z otoczeniem.

Panuje stereotyp, że artyści nie nadają się do biznesu. W jaki sposób zajmuje się Pani swoją działalnością? Czy sama zajmuje się Pani promocją?

Na razie działam marketingiem szeptanym. Łączę też codzienne tworzenie, żeby to nie było od święta, albo od zlecenia do zlecenia. Staram się cały czas coś tworzyć. Kocham to robić, więc jest to też część mojego życia. Jednocześnie wychodzę z tym do ludzi. Ci, których spotykam w swoim życiu poznają mnie i wiedzą czym się zajmuję. Wszystko płynie swoim tempem.

 

Rozmawiała Natalia Krawczyk, zdjęcia Bogna Kociumbas

Agata Markos – absolwentka Wydziału Rzeźby na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2012). Członek multidyscyplinarnej grupy Rokosz www.gruparokosz.pl. „Natura i świat zwierząt ukształtowały moją postawę w życiu i twórczości”.

Dodaj komentarz   

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt według ustawień przeglądarki.
X