Czym tak naprawdę jest przemysł kreatywny?

Coraz bardziej badany i doceniany, a mimo to nie do końca zdefiniowany. Traktowany osobno lub (częściej) jako równorzędny partner sektora kultury. Wciąż jednak pozostający nieco na uboczu, potrzebujący wsparcia i nowych dróg rozwoju. Czym tak naprawdę jest przemysł kreatywny?

Można się spotkać z wieloma definicjami, jak i stereotypami na temat sektora kultury i kreatywnego (inaczej: przemysłu kreatywnego). Nie warte inwestycji czy też o małym zasięgu to tylko jedne z licznych zarzutów. Tymczasem wyniki profesjonalnych badań pokazują inną rzeczywistość.

W badaniu “Kreatywny łańcuch. Powiązania sektora kultury i kreatywnego w Polsce” możemy przeczytać, że “sektor kultury i kreatywny, dzięki tworzeniu oryginalnej wiedzy, produktów i usług, może stanowić źródło wartości i przewagi dla nowoczesnej gospodarki”. Sprawa wygląda więc poważnie. Autorzy sugerują, że model rozwoju państwa oparty na obu tych sektorach, może być najlepszym.

Ponadto badanie to dokonuje syntezy sektora kultury i kreatywnego. Zamiast dzielić, autorzy podkreślają punkty wspólne i trzymają się tej narracji, stawiając oba sektory jako równe sobie. Takie samo podejście widać w badaniu Instytutu Kultury Miejskiej, które nawołuje do zaprzestania dzielenia na sektory i zobaczenia całości obrazu. Obie publikacje mówią o poszerzaniu pola kultury i jej rozlewaniu się na wszystkie inne dziedziny. Zobaczenie tego procesu pomaga w efektywniejszym rozwoju różnorakich obszarów.

Wiemy już, że sektor kultury i kreatywny ściśle ze sobą współpracują. Mimo wszystko autorzy “Kreatywnego łańcucha…” wyróżniają pewne różnice pomiędzy nimi. Oto co stwierdzili:

“Sektor kultury i kreatywny jest wewnętrznie bardzo zróżnicowany. Obejmuje on z jednej strony tzw. jądro kreatywności (dziedzictwo kultury, sztukę wizualną i sceniczną), a z drugiej branże kultury (film, muzyka, książki, prasa, radio i telewizja) i kreatywne (gry komputerowe, oprogramowanie, design, moda, architektura i reklama). Między tymi grupami występują różnice w zakresie: czynników konkurencyjności (np. znaczenie, jakie ma unikatowość czy funkcjonalność produktu, poziom ceny); odbiorców (osoby indywidualne czy firmy); odczuwania potrzeby współpracy; wielkości podmiotów.”

Nadal jednak trudno rozdzielić ostatecznie oba te obszary, które z kolei “rozlewają” się na inne sektory. W uproszczeniu można stwierdzić, że kultura i sztuka są podstawą przemysłu kreatywnego. Ten z kolei swoją działalność wiąże z biznesem – innowacjami, technologiami, ale nie tylko. Nie każdy musi pisać książki, ale ktoś je również wydaje, reklamuje itd.

Nasz projekt “Kultura spotyka biznes” powstał także, jeśli nie przede wszystkim dla tych, którzy swojej pracy nie wiążą bezpośrednio z kulturą. Nie można zapominać, że jest ona elementem niezbędnym każdej działalności. Właśnie tę wiedzę ma propagować program Instytutu Kultury Miejskiej.

Natalia Krawczyk

Dodaj komentarz   

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt według ustawień przeglądarki.
X