O emocjonujących warsztatach teatralnych z Ritą Jankowską

Podczas trzeciego warsztatu uczestnicy stworzyli zżytą grupę. Pod koniec ciężko było się rozstać. Nic dziwnego. Teatr wyzwala intymne emocje, które przeżywane wspólnie, zacieśniają więzi. O warsztatach i ich przełożeniu na pracę przedsiębiorców rozmawiałam z Ritą Jankowską.

„Dziękuję za bardzo pozytywny i energetyczny warsztat. To potrzebna inicjatywa pozwalająca odnaleźć każdemu wewnętrzne ja, a co za tym idzie wewnętrzną siłę do działania w życiu prywatnym, biznesie i dla samego siebie” – mówi jedna z uczestniczek warsztatu. „Poznając siebie dowiadujemy się o naszych możliwościach, a znając je możemy pracować, aby nasze granice przesuwać coraz dalej. Wielkie uznanie dla Rity za energię, pasję i otwartą postawę wobec każdego z uczestników. Organizacyjnie spotkanie dograne w każdym calu.” – kontynuuje.

Z kolei inna uczestniczka przyznaje: „Próbuję sił w biznesie w międzynarodowej firmie kosmetycznej. Wiąże się to z wystąpieniami publicznymi. Sprawia mi to dużą satysfakcję, ale zauważyłam, że nie potrafię zapanować nad ciałem. Biznes nauczył mnie pracy nad sobą i poprawiania się każdego dnia, żeby stać się silniejszym i bardziej efektywnym. Warsztaty miały mnie otworzyć, pokazać inną perspektywę i miałam nadzieję, że otrzymam narzędzia, które mi pomogą stać pewniej na scenie. Okazały się strzałem w dziesiątkę, dały mi pewne narzędzia, dzięki którym poznałam siebie bardziej i uruchomiłam nowe rejony osobowości. Były bardzo przydatne i twórcze. Pani Rita i grupa kobiet bardzo mnie zainspirowały i poczułam prawdziwą magię teatru i nowe pragnienia rozwoju. I za to jestem wdzięczna”. Trudno byłoby o lepszą opinię.

Jeszcze jedna uczestniczka mówi: „Ten krótki czas jeszcze bardziej uwrażliwił mnie na emocje drugiej osoby. Pokazał, że każdy z nas zmaga się z podobnymi trudnościami i w gruncie rzeczy wszyscy dążymy do tego by być szczęśliwym. Możemy to osiągnąć poprzez bycie całkowicie szczerym wobec siebie, ale też wobec otoczenia (w codziennej komunikacji). Świat biznesu ma swoje prawa, jednakże główną zasadą bez względu na otoczenie powinna być prawda i szczerość”.

Oto, co do powiedzenia miała Rita Jankowska.

Co, jako artystka, chciałaby Pani przekazać osobom pracującym w biznesie? Jakie wartości czy umiejętności?

Gdy przygotowywałam się do tego projektu, rzeczywiście pomyślałam o takich wielkich słowach jak transfer umiejętności pomiędzy kulturą a biznesem. Potem pomyślałam, że to są chyba zbyt duże słowa. To jest tak jakbyśmy byli podzielonymi światami na kulturę i biznes, niekompatybilnymi ze sobą. Jakbyśmy tworzyli dwa kosmosy i teraz musieli sobie coś z nich przerzucić. Oni mają coś wrzucić mi, bo czegoś nie umiem, a ja mam wrzucić im coś, czego nie potrafią. Potem pomyślałam sobie, że przecież nie. Wychodzę od zupełnie innego punktu – od założenia, że jest w nas wszystko, co potrzebujemy i są w nas wszystkie kompetencje i umiejętności, cały potencjał, który powinniśmy i możemy w sobie uruchomić bez żadnego transferu z niby innego świata. Więc jeśli chodzi o wartości, to w tym pytaniu jest dla mnie rozdział, jakoby ja miałabym inne wartości niż oni. Nie. Spotkaliśmy się tu po to, żeby coś razem przeżyć, niekoniecznie mając w umyśle transfer wartości.

Dlaczego zajmuje się Pani teatrem?

Teatrem zajmuję się, ponieważ ma w sobie wielką siłę budzenia w ludziach potencjału. Dawania komunikatu drugiemu i ma to wielką siłę rażenia. Po trzecie dlatego, że jak w żadnej innej przestrzeni możemy tutaj pracować z emocjami, czyli z obszarem, który w dużej części jest w nas po prostu wyparty. W życiu społecznym jest bardzo często zamrożony. My tego pola nie zagospodarowujemy, nie używamy, odcinamy. Jesteśmy centaurami, które mają głowy, ale na dole mają wszystko zamrożone. To są obszary, które są po prostu do rozpuszczenia. Teatr wytwarza energię do tego, żebyśmy ten potencjał naszych emocji, naszego ciała uruchomili. Bo jest szalenie ważny.

W jaki sposób warsztaty teatralne mogą przełożyć się na pracę przedsiębiorców?

To jest pytanie do przedsiębiorców. [po chwili] Jeśli ktoś, kto uczestniczy w warsztatach teatralnych wyjdzie z nich wzmocniony, bardziej pewny siebie, bardziej świadomy siebie, ciała, głosu i świadomy swoich blokad, to myślę, że mu to jak najbardziej może pomóc w jego pracy.

Co jest ważne dla Pani w pracy jako artystki?

Uczciwość. Myślę, że gdy artysta jest uczciwy, to poszukuje tak, jak powinien. Ma prawo do swojej ścieżki, do błędów. Ma też prawo do swoich bocznych dróg. Myślę, że to jest chyba najpiękniejsze w tej drodze artystycznej, że pozwala na taką wielką eksplorację samego siebie.

Panuje stereotyp, że artyści nie nadają się do biznesu. W jaki sposób zajmuje się Pani swoją działalnością? Czy sama zajmuje się Pani promocją?

Nie wiem, czy nadaje się do biznesu, chociaż od 6 lat prowadzę Teatr Błękitna Sukienka, w którym rzeczywiście robię za wszystko. Za reżyserkę, za dramatopisarkę, dramaturżkę, koordynację, robię promocję… Podobno mam problem z delegowaniem zadań [śmiech], czego się uczę i może rzeczywiście tego mogłabym się uczyć coraz lepiej. Nie wiem.

 

Rozmawiała Natalia Krawczyk, zdjęcia Bogna Kociumbas

Rita Jankowska – reżyserka, dramatopisarka, dramaturżka, pedagog dramy, animatorka społeczna. Założycielka niezależnego Teatru Błękitna Sukienka, w którym od marca 2011 roku tworzy i wystawia autorskie spektakle. Od lipca 2015 teatr rezyduje i wystawia spektakle w WL4 w Gdańsku. Autorka projektów społeczno-teatralnych, prezeska Stowarzyszenia Zróbmy Sztukę. W roku 2016 otrzymała Nagrodę Specjalną Marszałka Województwa Pomorskiego za wybitne zasługi w dziedzinie twórczości artystycznej oraz upowszechnianie i ochronę kultury na rzecz mieszkańców Województwa Pomorskiego.

Dodaj komentarz   

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt według ustawień przeglądarki.
X