Natalia Mileszyk o prawach autorskich

Prawa autorskie to temat nieustannie aktualny, szczególnie w dobie internetu. O ich prawidłowym wykorzystywaniu rozmawiamy z Natalią Mileszyk, która poprowadziła trzecie konsultacje, dotyczące umów, zawieranych przez artystów.

Jakie widzi Pani punkty styczne między kulturą a biznesem?

Kiedyś kultura i biznes to były dwa osobne, zupełnie nie spotykające się obszary działalności ludzkiej, a w dzisiejszym świecie tak naprawdę kultura bardzo się skomercjalizowała. Wielu artystów zarabia na tym, co tworzy i bardzo dobrze. Więc jest bardzo dużo wspólnych punktów stycznych biznesu z kulturą. Co ciekawe, sektor kreatywny coraz więcej przychodu przynosi nam gospodarczo. Jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów. Czyli coraz więcej artystów, coraz więcej twórców komercjalizuje swoją sztukę i na niej zarabia. Dlatego też narzędzia biznesowe są dla nich tak potrzebne.

Dlaczego znajomość praw autorskich jest ważna? Przed czym może nas to uchronić?

Znajomość praw autorskich jest ważna, ponieważ one z jednej strony chronią to, co tworzymy, a z drugiej strony regulują i określają to, co pozwalamy innym osobom robić. Czyli tak naprawdę bez prawa autorskiego, bez odpowiednich regulacji, bez podpisywania umów inni ludzie nie mogliby z naszej sztuki korzystać. Więc jaki byłby sens tworzenia sztuki?

Jakie pułapki potrafią kryć się w umowach, które podpisują artyści?

Przede wszystkim artyści często nie czytają umów. Często w umowach zakres pól eksploatacji, czyli zakres tego na co artysta pozwala innym użytkownikom, temu, kto uzyskuje umowę czy licencję jest dużo szerszy i dużo bardziej niedookreślony, niż artysta by tego chciał. W praktyce może się okazać, że artysta wyraził zgodę na takie wykorzystywanie swojej twórczości, na które wcale nie miał zamiaru tej zgody dawać. Dlatego też najważniejsze jest dobre określenie tego, na co artysta wyraża zgodę w tej umowie.

Czy uważa Pani, że prawa autorskie to temat, który powinien być poruszany już w czasach szkolnych?

Jak z każdym tematem, również i z prawem autorskim, im wcześniej zaznajomimy się z podstawami i funkcjonowaniem, tym lepiej. Szczególnie, że nie działamy w próżni prawnej i prawo autorskie jest wszędzie. Spotykamy się z nim od najmłodszych lat, korzystając na przykład z internetu. Ono tak naprawdę chroni całą twórczość w internecie, dlatego bardzo ważne by było, gdybyśmy do samego początku wiedzieli, co można, czego nie można. Jakie są podstawowe zasady korzystania z utworów. W jaki sposób kreatywnie sztukę również wykorzystywać, żebyśmy się po prostu tego prawa autorskiego nie bali.

Proszę podzielić się jedną radą dla artystów z obszaru, którym się Pani zajmuje.

Drogi artysto, czytaj umowy.

Rozmawiała Natalia Krawczyk

Natalia Mileszyk – prawniczka, absolwentka Central European University w Budapeszcie (LL.M.) i Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalistka ds. polityk publicznych w Centrum Cyfrowym. Zajmuje się analizą prawną i rzecznictwem w zakresie otwartych zasobów oraz swobód użytkowników treści zarówno w Polsce jak i Unii Europejskiej, ostatnio przede wszystkim europejską reformą prawa autorskiego. Działa w ramach międzynarodowego stowarzyszenia Communia, Koalicji Otwartej Edukacji i Creative Commons. Prowadzi również szkolenia z zakresu prawa autorskiego i otwartych zasobów dla instytucji kultury i administracji.

Dodaj komentarz   

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt według ustawień przeglądarki.
X